pl.rec.roweryPoprzedni Następny
[KRK] Kładka pieszo-rowerowa za 25 mln zł  
Marek M () 2008/10/27 20:14

Użytkownik "hektoro" <hektor0@gazeta.skasuj-to.pl> napisał w wiadomości
news:ge4tta$399$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Marek M pisze:
>> I na czym polegać ma to pieszo-rowerowe ożywienie?
>
> Ciekawe i wygodne rozwiązanie nie zachęci więcej osób do odwiedzenia
> drugiego brzegu, będąc również atrakcją samą w sobie?

Coś pachniesz mi kolego tubą władz miasta (sądząc po Twoich postach), ale,
co tam ...
Atrakcja za 25 mln zł ... no coż można i tak wyrzucać pieniądze, na wątpliwe
atrakcje. Ale może jednak zrobić coś dla ludzi, czytaj korzystających z
dojazadmi rowerem do centrum, z dalszych okolic Podgórza, o czym wspominam.
Chyba byłyby to bardziej racjonalnie wydane pieniądze - użytecznie, a nie
tylko po to, żeby była "atrakcja" watpliwa estetycznie, zwłaszcza w
okolicach Skałki...No, ale wtedy nie byłoby tak medialnie nośne i prezydent
albo inny oficjel miejski nie miałby takiego tła, na którym mógłby się
pokazać w tiwi ...Świecąca różnymi kolorami kładka! Ale odlot ! Może nawet
trafi do tiwi ogólnopolskiej!!! ...Nie pójdę dalej w rozważaniach, kto ma na
tym zarobić, bo to są już sugestie, które się tu pojawiają, wymagające
udowodnienia przed prokuratorem.Sądzę raczej, że to nie o to chodzi. Ktoś
kiedyś wymyślił taką koncepcję, przyjęła się bez racjonalnej i rzeczowej
dyskusji i tak już toczy się sprawa własnym życiem. Miasto wydało kasę na
projekt itd.A że bez sensu, no cóż, nie po raz pierwszy racjonalne argumenty
nie docierają do decydentów, bo sprawa nabrała już takiego rozpędu, że
zmiana byłaby np. kosztowna. Przypomina mi to trochę dyskusje o spalarni
śmieci. Na Kujawach jest 7 rodzin; słownie siedem, które nie marzą o niczym
innym jak o wyprowadzeniu się z tego smrodu, ale miasto, czytaj "fachowcy"
uparli się na Łęg lub Złocień i nie przemawiają do nich racjonalne argumety.
Podobno ma tam być drożej, ale czy spalarnię buduje się na 5 lub nawet 10
lat? Lepiej użerać się z setkami przeciwników tych lokalizacji i postawić na
swoim.
Przepraszam za dygresję...
>
>> Wzmiankowany most zapewnia bardzo dobrą komunikację z Podgórzem, a
>> chodnik na moście, niezbyt zatłoczony po wschodniej stronie, może z
>> powodzeniem służyć (i służy) tak pieszym jak i rowerzystom. Prawdziwe
>> problemy zaczynają się po przekroczeniu Wisły.
>
> Piesi, obok których z powodzeniem przemykają rowerzyści, jak rozumiem są
> zachwyceni tym rozwiązaniem? Podobnie jak rowerzyści chcący z mostu
> wjechać na Bulwar Inflancki.

Tu muszę Ci trochę racji przyznać. Jest wielu oszołomów rowerowych, którzy
szaleją na chodnikach, nie zwracając uwagi na przechodniów, ale mimo
wszystko uważam, że chodnik na moście Piłsudskiego można podzielić między
pieszych i rowerzystów, a 25 mln. wydać bardziej racjonalnie. Na bulwar
można bez większego problemu wjechać, naprawdę.
>
>> Co zrobi rowerzysta po przejechaniu projektowanej kładki? Okoliczne
>> uliczki Podgórza, Brodzińskiego, Przy Moście, Józefińska są
>> niemiłosiernie zatłoczone samochodami i przejść jest nie łatwo, a co
>> dopiero przejechać na rowerze.
>
> Po chodniku z pewnością.

Nie rozumiem? Jakim chodniku. Na chodnikach stoją samochody i przejść nie
można ...
Marek



Marek M () 2008/10/27 20:58

Użytkownik "Marcin Hyła" <cinek@rowery.org.pl.niespamuj.pl> napisał w
wiadomości news:ge55ir$otn$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>> Jak chcesz, żebym się odniósł do kwestii finansowej, to powtórzę co
> pisałem na preclu kiedyś: kładka rowerowa przy stopniu wodnym Kościuszko
> przy autostradzie ma prawie 300 metrów i kosztowała jakieś 4 mln zł. Te w
> centrum są 10x droższe w przeliczeniu na metr kwadratowy czy biezący ze
> względu na "upiększanie" - specyficzną konstrukcję.
>
> marcin ha
> --
> Miasta dla rowerów http://www.rowery.org.pl

Serio? Tylko 4 mln na stopniu Kościuszko? No, to rzeczywiście te w Krakowie
będą na zasadzie atrakcji "światło i dźwięk".
No dobra; kończmy temat, bo i tak, jak słusznie zauważyłeś, sytuacja jest
już zastana i oczywiście nie wierzę, że coś zmieni się w tych planach.
Marek
Ps Ale wywołałeś temat przejazdu przez stopień Kościuszko i palce mnie
swedzą, żeby coś o tym napisać, ale może innym razem
Marek



Marek M () 2008/10/27 19:31
No rany ... nie żartuj ...1,5 km to objazd ? Kosztem 25 mln zł, które można
wykorzystać racjonalniej, choćby budując kładkę, nawet w celach
rekreacyjnych, w bardziej stosownym miejscu. Poza tym taka konstrukcja w
okolicy Wawelu .. miejcie litość ...

Użytkownik "Szprota aka Stefandora" <stefandora@onet.eu> napisał w
wiadomości news:ge50jr$pcu$2@news.onet.pl...
> Marek M wrote:
>>   1,5 km dla rowerzysty to dużo !!! ?
>
> Jeżeli jadę kręcić się po mieście bez celu? Nie.
> Ale jeżeli mam gdzieś dojechać i to szybko (np. praca), to nie interesują
> mnie objazdy.
>
> --
> Dorota,
> Szprota.



Marek M () 2008/10/27 20:31

Użytkownik "Marcin Hyła" <cinek@rowery.org.pl.niespamuj.pl> napisał w
wiadomości news:ge528d$9qk$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Marek M wrote:
>> Marcinie drogi!
>>  1,5 km dla rowerzysty to dużo !!! ?
>
> Tak, to jest dużo. Zwłaszcza że w przejazdach użytkowych (dom-praca-dom)
> to jest de facto 2 x 1,5 km, czyli 3 km.
>
> Przy dojazdach na dystansie 10 km taka kładka skraca drogę aż o 15
> procent. Sądzę (nie mam badań) że większość rowerzystów dojeżdża jednak na
> krótszych dystansach (bo 10 km to jest jakieś 40-45 minut jazdy średnim
> tempem i przy sygnalizacji świetlnej; oczywiście część ludzi jeździ
> znacznie szybciej, ale mniejsza część) i wtedy te 1,5 km to będzie nawet
> 1/3 trasy. A 30% to już jest mega-skrót.
>
> Rower musi być konkurencyjny dla innych środków transportu (głównie
> samochodów) a jeśli będzie musiał pokonywać tak samo długą drogę albo
> dłuższą, nigdy konkurencyjny nie będzie.
>
> Notabene - rozumując w ten sposób warto zauważyć, że podobnych skrótów w
> KRK przydało by się więcej i to niekoniecznie przez Wisłę.
>
> marcin ha
> --
> Miasta dla rowerów http://www.rowery.org.pl

Marcinie może i tak, ale wydaje mi się, że skrót wart 25 mln zł wobec, sam
lepiej ode mnie wiesz, ogromnych potrzeb rowerowych w Krakowie, to jednak
przesada. Zwroć też uwagę, co to ma być za kładka. Nie coś prostego
użytkowego, ale jak napisał jednen z przedmówców "atrakcja", różnokolorowe
oświetlenie... no bajer... Dla mnie to kwiatek do kożucha ... potrzeb
rowerowych.
Pozdrawiam,
Marek



Marek M () 2008/10/24 19:29
Planuje się budowę w Krakowie kładki pieszo-rowerowej łączącej przez Wisłę
Kazimierz z Podgórzem. Jak słyszę argumenty włodarzy miasta (np vice
prezydenta Bujakiewicza), że budowa tej kładki ma "ożywić Podgórze", to nie
wiem czy na taki argument śmiać się czy płakać. Przecież to bzdura. Ok. 200
metrów od miejsca, gdzie ma być wybudowana kładka jest most im. Marszałka
Józefa Piłsudskiego. To, w czym gorsi są przechodnie i rowerzyści jeżdżący
teraz tym mostem. Czy oni nie "ożywiają" Podgórza? I na czym polegać ma to
pieszo-rowerowe ożywienie? To tak tylko na marginesie do bezsensownego
uzasadnienia wydania 25 mln zł.



Wzmiankowany most zapewnia bardzo dobrą komunikację z Podgórzem, a chodnik
na moście, niezbyt zatłoczony po wschodniej stronie, może z powodzeniem
służyć (i służy) tak pieszym jak i rowerzystom. Prawdziwe problemy zaczynają
się po przekroczeniu Wisły.

Co zrobi rowerzysta po przejechaniu projektowanej kładki? Okoliczne uliczki
Podgórza, Brodzińskiego, Przy Moście, Józefińska są niemiłosiernie
zatłoczone samochodami i przejść jest nie łatwo, a co dopiero przejechać na
rowerze.



Pragę zwrócić uwagę, że Podgórze to nie tyko Rynek Podgórski i okolice. Ja
mieszkam na Kurdwanowie i cały ten rejon włącznie z wielkimi osiedlami Woli
Duchackiej Wschód i Zachód, Piasków Wielkich, Kozłówka nie ma połączenia
ścieżką rowerową z centrum miasta. Miejsce wzdłuż ul. Wielickiej znalazło by
się, podobnie rejon Kurdwanowa można by połączyć ścieżką z Łagiewnikami, ale
od lat trwają tylko dyskusje na ten temat, a nie robi się nic, natomiast
zamierza się wydać 25 milionów zł na tak naprawdę niepotrzebną kładkę.



Sporo jeżdżę na rowerze po mieście i sądzę, że budowa tej kładki to
wyrzucanie milionów w błoto.

Uważam że jest w mieście wiele więcej ważniejszych, prawdziwych potrzeb
"rowerowych" niż wydawanie takiej kwoty na wątpliwą estetycznie i wątpliwą w
sensie użyteczności inwestycję. Jeśli już chcemy budować kładkę, to w
miejscu gdzie naprawdę będzie potrzebna rowerzystom. np. połączenie Dębnik z
Błoniami na wysokości klasztoru Norbertanek byłoby znakomitym miejscem (ale
ze względu na świetną panoramę od strony Norbertanek w kierunku Wawelu
estetycznie trudnym do przyjęcia), lub kładka między ul. Jodłową a Tyniecką
za Pychowicami - znakomity dojazd do Lasku Wolskiego ze ścieżki rowerowej
poprowadzonej wałem Wisły do Tyńca.



Koncepcja kolejnej kładki łączącej Kazimierz z Ludwinowem, gdzieś na
wysokości Skałki, to już kompletny bezsens. Na moście Grunwaldzkim są
szerokie chodniki, na których wyznaczono ścieżki dla rowerów i komunikacja
piesza i rowerowa w tym miejscu odbywa się bez problemów. Nikt poza tym
jakoś nie zwraca uwagi na aspekt estetyczny kładek. Okolice Skałki, Wawelu
są tak pięknym miejscem, że budowa w mojej opinii wątpliwej estetycznie,
nowoczesnej w formie konstrukcji będzie silnym zgrzytem. Wystarczy już widok
koszmarnego hotelu Forum w tym miejscu a jeszcze kładka?! Na szczęście
wycofano się(?) z koncepcji zlokalizowania tej drugiej kładki przy Centrum
Manggha.



Prawdziwych potrzeb inwestycyjnych dla rowerzystów krakowskich można by
wymienić co najmniej dziesiątki, ale to temat na inną dyskusję

Co o tym sądzicie - rowerzyści krakowscy?

Marek



Marek M () 2008/10/27 19:06

Użytkownik "Marcin Hyła" <cinek@rowery.org.pl.niespamuj.pl> napisał w
wiadomości news:ge4v75$67u$1@atlantis.news.neostrada.pl...
> Marek M wrote:
>
>> Koncepcja kolejnej kładki łączącej Kazimierz z Ludwinowem, gdzieś na
>> wysokości Skałki, to już kompletny bezsens.
>
> O ile się generalnie z Tobą i tym co piszesz powyżej zgadzam, o tyle tu -
> nie. I to w kwestii bardzo technicznej.
>
> Zwróć uwagę, że ta kładka (Kazimierz - Ludwinów) w _przeciwienstwie_ do
> pozostałych (szczególnie Kazimierz - Podgórze) bardzo znacząco skraca
> drogę! Najbliższe mosty (Grunwaldzki i Piłsudskiego) są dość daleko a
> trasa od Skawińskiej do mostu na Wildze skraca się aż o 1-1,5 km (zależy
> jak liczyć), a to jednak jest bardzo dużo.

Marcinie drogi!
 1,5 km dla rowerzysty to dużo !!! ?


> rowerowych. Ale kładki nie są przez władze przedstawiane ani traktowane
> jako inwestycja rowerowa, tylko jako upiększenie miasta. W obecnej
> sytuacji społeczno-politycznej można tylko usilnie starać się, żeby te
> kładki były możliwie przyjazne dla rowerzystów - w szczególności chodzi o
> wjazdy na nie i zjazdy z nich, bo to trochę pięta achillesowa takich
> rozwiązań.

Najbardziej chodzi mi własnie o koncepcję tych kładek jako "upiększenia"
miasta.
Może jestem tradycjonalistą, ale  takie upiększenie i to w tak pieknym
miejscu jak okolice Skałki nie przemawia do mnie.
No i prawdziwe potrzeby są w innym miejscu.
Pozdrawiam,
Marek



Marek M () 2008/10/27 20:25

Użytkownik "Szprota aka Stefandora" <stefandora@onet.eu> napisał w
wiadomości news:ge52pk$pcu$3@news.onet.pl...
> Marek M wrote:
>> No rany ... nie żartuj ...1,5 km to objazd ? Kosztem 25 mln zł, które
>> można
>> wykorzystać racjonalniej, choćby budując kładkę, nawet w celach
>> rekreacyjnych, w bardziej stosownym miejscu. Poza tym taka konstrukcja w
>> okolicy Wawelu .. miejcie litość ...
>
> Marku, postaraj się odpisywać *pod* wypowiedziami cytowanych.
> A co do 1,5km... to jeszcze raz napiszę - kilometraż wyrabiam na
> wycieczkach. W mieście chcę mieć możliwość *praktycznego* i *szybkiego*
> poruszania się.
>
> --
> Dorota,
> Szprota.

Ok .. Przepraszam, postaram się. Co do meritum. Proszę, zwróc uwagę na
kontekst. Potrzeby "rowerowe" w Krakowie są naprawdę inne niż ta nieszczęsna
kładka a skrocenie trasy o 1,5 km kosztem 25 mln uważam za mocną przesadę.
Po drugie. Po podgórskiej stronie straszy już hotel Forum a tu jeszcze
kładka Ludwinów-Kazimierz ...
Pozdrawiam,
Marek



#1234567
Następny Poprzedni Lista artykułów         Ulubione


 

Profesionalny hosting | Domeny | Pasaż handlowy | Radio internetowe | Poczta